SantyagoSantyago
YouTube RSS Google+ Facebook GitHub

Kategorie wpisów

Reklama na Blogu

Najnowsze poradniki

Ostatnie komentarze

Popularne wpisy

Facebook

Google+

Ostatnie fotografie

polskie-gorypolskie-gorypolskie-gorypolskie-gorypolskie-gorypolskie-gorypolskie-gorypolskie-gorypolskie-gorywieliczka-szyb-danilowicza

Geolokalizacja

Nie odnaleziono Twojego adresu IP w bazie danych TrackIP. Jeśli chcesz pomóc w rozwoju projektu - zarejestruj swój adres.

Jakiś czas temu miałem konieczność zaopatrzenia się mały moduł GPS do jednego z moich projektów.

Moją uwagę przykuły dwa modele - jeden wykorzystujący układ FGPMMOP6 oraz drugi wykorzystujący bardzo popularny układ NEO6 w wersji M. Ceny są bardzo do siebie zbliżone, jednak w ogólnym rozrachunku musiałem postawić tylko na jeden z nich.

Moduły te, pracują standardzie NMEA i komunikują się mikrokontrolerem za pomocą magistrali UART. Bardzo zależało mi, aby odbiornik był on jak najmniejszy z możliwością wpięcia w gniazdo o standardowym rozstawie pinów 2.45mm.

Reklama

Dzięki uprzejmości sklepu ElTy.pl, dotarła do mnie najnowsza płytka Banana Pi M2, wyposażona w czterordzeniowy układ SOC A31S ARM Cortex-A7 taktowany zegarem 1GHz oraz układem graficznym PowerVR SGX544MP2. Do dyspozycji dostajemy 1GB pamięci DDR3, która jest współdzielona również z układem graficznym.

Takie parametry nie stawiają nowego Banana Pi M2 wśród topowych urządzeń tego typu, jednak w swoim segmencie będzie konkurował z płytkami takimi jak Raspberry Pi 2 oraz ODROID-C1.

System operacyjny uruchamiany jest z karty microSD o dopuszczalnej pojemności 64GB. Na uwagę zasługuje dostępność gigabitowego portu Ethernet oraz karty Wi-Fi. Wymiary płytki wynoszą 92mm x 60mm, a więc rozmiarowo jest takie samo jak poprzednia wersja. Banana Pi M2 została dodatkowo wyposażona w 4 porty USB 2.0, odbiornik podczerwieni IR, gniazdo słuchawkowe, wyjśceie HDMI oraz jeden port USB OTG.

Jeśli chodzi o złącza to dostajemy interfejs CSI do podłączenia kamery oraz interfejs LVDS/RGB. Płytka może być zasilana z gniazda DC lub gniazda microUSB. Zalecana wydajność zasilacza to 5V/2A. Oczywiście nie mogło zabraknąć 40-pinowego portu rozszerzeń GPIO, UART, I2C, SPI, CAN bus, ADC, PWM, zgodnego z wyprowadzeniami znanymi chociażby z Raspberry Pi B+.

Na chwilę obecną dostępne są obrazy systemów Android 4.2, Android 4.4, Raspbian, Fedora, Bananian oraz Google Rpitc. Jeśli chodzi o dystrybucje Linuksa, to spotkamy tutaj jądro w wersji 4.0.0-rc2.

Raspbian Wheezy

Fedora 22

Google Rpitc (Debian Jessie)

Niestety Bananian odmówił załadowania się na nowym Banana Pi M2. Również na forum dyskusyjnym przewijają się pojedyncze wątki o tym problemie. Trochę szkoda, ponieważ miałem głęboką nadzieję sprawdzić, jak sprawuje się poniekąd "dedykowana" dystrybucja. Na dzień dzisiejszy trzymam mocno kciuki, że problem zostanie niebawem rozwiązany, ponieważ Bananian w dzienniku zmian, jako jedyny wspomina o poprawnie działającym dźwięku, 1Gbit porcie Ethernet czy obsłudze Wi-Fi.

Pozostałe dystrybucje średnio lub wcale sobie z tym radzą. Praktycznie jedynym pocieszeniem jest działający Ethernet oraz przyzwoicie działający pulpit.

Soft, softem, miejmy nadzieję, że zostanie wkrótce dopracowany, więc przejdźmy do porównania wydajności nowego banana z Raspberry Pi oraz Odroid-C1:

Benchmark pod Linuksem

A co z Androidem?

Tutaj również bez rewelacji. Zarówno Android 4.2 jak Android 4.4 nie uruchomiły się na kilku testowanych kartach pamięci. Szczerze mówiąc nie wiem co o tym myśleć, z jednej strony można usprawiedliwić to wiekiem dziecięcym, z drugiej strony jest to jednak przykre, ponieważ producent nie przygotował w pełni działających obrazów.

Dla kogo Banana Pi M2?

Tylko i wyłącznie dla zapaleńców. Jeśli dopiero zacząłeś poruszać się w świecie płytek deweloperskich, radzę wstrzymać się z zakupem nowego Banana Pi M2 dopóki producent nie przygotuje w pełni działających obrazów systemów. Sprawę Linuksa można byłoby jakoś przełknąć na rzecz działającego Androida, jednak w tym wypadku Banana Pi M2 nie ma nic na swoją obronę.

Tym akcentem odkładam Banana Pi M2 do pudełka, aby powrócić do niego za jakiś czas.

Po długim oczekiwaniu,  udało się przygotować nową wersję jądra Grinch 21.3.1 dla platformy Jetson TK1. Wśród długiej listy zmian w stosunku do oryginalnego jądra, znalazła się obsługa okularów wirtualnej rzeczywistości Oculus Rift DK2, kontrolerów XBOX One, Dualshock 4, Logitech F310/F710 oraz Nintendo Nunchuck.

Poprawiono również sterownik kamery PS3 Eye w zakresie pracy w rozdzielczości QVGA, dzięki czemu udało się uzyskać do 180FPS.  Standardowo, nowy "Grinch" zawiera również wszystkie zmiany z poprzednich wersji jąder Grinch 19.3.8 oraz Grinch 21.2.1!

Więcej informacji oraz pełną listę zmian znajdziecie na forum DevTalk

Jeśli szukacie ciekawej platformy do swoich projektów Internetu Rzeczy (IoT) to bez wątpienia powinniście zwrócić swoją uwagę na platformę LinkIt One od Seeedstudio, opracowaną we współpracy z MediaTek.

Bez ogródek można stwierdzić, że jest to wszystko-mająca platforma deweloperska (prawie)zgodna z Arduino, którą dostaniecie w sklepie elty.pl.

Wszystko wskazuje na to, że w szeregach Arduino panuje ostra wojna – Arduino LLC pozywa bowiem włoski oddział Arduino Srl.

LLC, Srlc? Już biegnę z wyjaśnieniami – przynajmniej musicie sobie to wyobrazić!

Arduino LLC zostało założone w Stanach Zjednoczonych w 2009 roku, gdzie w skład założycieli wchodzą takie osobistości jak: Massimo Banzi, David Cuartielles, David Mellis, Tom Igoe oraz Gianluca Martino i to właśnie oni są właścicielem znaku towarowego Arduino. Pod ich opieką znajdują się wszystkie projekty, programy (IDE), wsparcie społeczności oraz strona arduino.cc. Produkcja płytek Arduino należy jednak do innej firmy, czyli Smart Projects Spinoff Srl, której z kolei założycielem jest również Gianluca Martino.

Nieciekawie zrobiło się już w listopadzie 2014 roku, kiedy to Martino oraz nowy dyrektor CEO Federico Musto zmienili nazwę swojej firmy z Smart Projects Spinoff Srl na Arduino Srl i zarejestrowali własną domenę arduino.org. Głównie o tą kwestię toczy się obecnie bój w Sądzie Rejonowym w Massachussetts jako wykorzystanie zastrzeżonej nazwy firmy.

Spekuluje się jednak, że przyczyną sporu jest to, że Massimo Bonzi i pozostali członkowie zarządu chcieli umiędzynarodowić produkcję markowych płytek Arduino i udostępniać licencję na produkcję zainteresowany firmom, w szczególności w Chinach skąd pochodzi największa ilość klonów Arduino, które w znacznym stopniu ograniczają dochód firmy. Gianluca Martino i Federico Musto chcieli oczywiście zatrzymać całą produkcję we włoskiej fabryce ze swoim „Made in Italy”. Jest to bardzo prawdopodobna wersja, ponieważ podłożem sytuacji jest jak zwykle wszechmogąca kasa. Należy wciąż pamiętać, że sprzedawcy są związani producentem, czyli firmą Martino i może się to odbić bardzo destrukcyjnie na Arduino LLC.

Nie wiadomo jak dalej rozwinie się sytuacja, ale wszystko wygląda na to, że zabójcą platformy Arduino stanie się... Arduino. Jednak wydaje się, że własnie to było motorem napędowym szybszego wydania Arduino IDE 1.6.0, kiedy Arduino Srl sforkowało oprogramowanie do swojego repozytorium GitHub.

Ciekawą przyszłość ma również zapowiedziana jakiś czas temu płytka Arduino Zero, która znalazła się już w sprzedaży na arduino.org z dopiskiem „Pro”. Przypomnijmy, że ma być to ciekawy projekt wykorzystujący mikrokontroler Atmela SAMD21 z 32-bitowym rdzeniem ARM Cortex o którym już pisałem na Blogu. Na stronie arduino.org  można znaleźć również jego schematy i pliki EAGLE, ale na pierwszy rzut oka widać, że płytki wyglądają nieco inaczej:

Po lewo Arduino ZERO / Po prawo Arduino ZERO Pro

Jeśli jesteście zainteresowani Arduino Zero Pro, można go kupić na przykład tutaj - IDE obsługujące nowe "Zero" jest z kolei dostępne tutaj. W asortymencie Arduino.org znalazł się również ekskluzywny produkt Arduino Yun Mini, o którym nie wiadomo jeszcze zbyt wiele.

Jestem bardzo ciekaw jak potoczą się losy Arduino... a Wam jak się wydaje?