SantyagoSantyago
YouTube RSS Facebook GitHub

Instalacja testowej wersji SteamOS już za mną, a więc wypada powiedzieć o systemie od Valve odrobinę więcej. Po zakończeniu procesu instalacji i ponownym uruchomieniu mamy możliwość wybrania sesji GNOME lub SteamOS. Oczywiście ta druga opcja uruchamia od razu klienta Steam z parametrami BigPicture i SteamOS (steam steam -bigpicture -steamos -testoobe). Na początek zobaczmy tryb pulpitu.

Pod maską siedzi jądro Linux 3.10, jednak nie jest standardowa jego wersja, bowiem zawiera szereg poważnych łatek poprawiających responsywność systemu (PREEMPT_RT_FULL). Kompozytor Xcompmgr został również mocno zmodyfikowany do lepszej współpracy nakładki Steam z uruchamianymi grami - łatka na ten element opiewa ponad 4000 linii programu.

Niestety problemem okazała się moja karta Wi-Fi (rtl8192ce) w stacjonarnym komputerze, której SteamOS nie wykrył. Na szczęście udało mi się uzyskać połączenie za pośrednictwem HTC One.

SteamOS 1.0 w środku

Bez żadnych niespodzianek jest to klient Steam w trybie BigBicture. Jedyną "nowością" jaką można zauważyć, to możliwość włączenia trybu rodzicielskiego, za pomocą którego możemy nadać PIN bezpieczeństwa i udostępnić tylko wybrane zasoby naszej biblioteki.

Po tym zabiegu, pojawia się dodatkowa ikona informująca w jakim trybie aktualnie pracujemy:

Aktualizacja #1

Pierwsze benchmarki już są - niezbyt optymistyczne. http://openbenchmarking.org/result/1312140-SO-STEAMOSKE25

Reklama

Tak jak zapowiedziano wcześniej, dostępna jest już pierwsza wersja SteamOS 1.0 "Alchemist" -  dystrybucji Linuksa od Valve, przeznaczonej do pokoju dziennego, stworzonej z myślą o konsoli Steam Machines.

SteamOS 1.0 Alchemist

SteamOS bazuje na Debianie "Wheezy" 7.1, co okazuje się nie lada niespodzianką dla osób, które obstawiały w tej roli Ubuntu. Głównymi zmianami w stosunku do Debiana jest dołączenie eglibc 2.17 z gałęzi testowej, dołączenie dodatkowych sterowników urządzeń oraz zaktualizowany stos graficzny. Na chwilę obecną karty graficzne Intel i AMD nie są wspierane, natomiast całość obsługuje jądro 3.10.11. Ciekawostką jest tutaj własny kompozytor graficzny współpracujący z GNOME, który pozwala na płynne przejście pomiędzy uruchamianymi grami, a nakładką SteamOS. Oczywiście system posiada również mechanizm automatycznej aktualizacji bezpośrednio z repozytoriów Valve.

Wymagania sprzętowe

  • 64-bitowy procesor Intel lub AMD
  • 4GB lub więcej pamięci operacyjnej
  • 500GB dysk twardy lub większy
  • karta graficzna NVIDIA (wsparcie dla AMD i Intela wkrótce)
  • płyta główna z obsługą UEFI boot
  • port USB do instalacji

Zbuduj własną maszynę parową

Na stronie domowej SteamOS znaleźć można wszelkie potrzebne informacje na temat instalacji systemu na własnej "maszynie parowej". Dostępne są dwie metody - pierwsza za pomocą instalacji z nośnika USB, druga za pomocą bazowej instalacji systemu Debian. Obecnie pobranie pliku instalacyjnego (960MB) graniczy z cudem, dlatego zalecane jest pobranie z sieci Torrent:

http://mgnet.me/.SteamOS10beta1

Oficjalne tapety SteamOS

Po ponad roku cyklu rozwojowego, która zawierała wydanie beta i kilku kandydatów wydawniczych, ogłoszono stabilną wersję dystrybucji Slackware 14.1. Jest to jedna z najstarszych dystrybucji, której początki w 1993 roku dał Patrick Volkerding.

Nowy Slackware opiera się o jądro w wersji  3.10.17, które obecnie zalicza się do serii z długoterminowym wsparciem. Jak już wspomniałem na łamach Bloga - Slackware 14.1 rezygnuje z bazy danych MySQL na rzecz MariaDB 5.5.32 oraz zawiera takie komponenty jak Xorg 1.14.3, Mesa 9.1.7, Glibc 2.17 wraz z kompilatorem GCC 4.8.1.

Jeśli chodzi o środowiska graficzne to znajdziemy tutaj KDE 4.10.5 oraz Xfce 4.10.1. Ucieszyć powinni się również użytkownicy, którzy mają konieczność instalacji Slackware z obsługą UEFI, ponieważ jest to teraz możliwe dla wersji 64-bitowej.

Pobierz Slackware 14.1: http://www.slackware.com/getslack/torrents.php

Valve ujawniło już dwa z trzech (a jednak potrafią liczyć do trzech) kroków na drodze platformy Steam na telewizory w naszych salonach. Wiadomo już także, że jednym z sojuszników Valve jest nikt inny jak NVIDIA. Ale po kolei...

SteamOS i nieokreślona liczba setek gier....

Jak już wiemy, pierwszym kroków, jest nowy system operacyjny SteamOS, który łączy architekturę Linuksa z funkcjami wymaganymi do multimedialnej rozrywki na dużym ekranie. Valve chwali, że SteamOS został silnie zoptymalizowany pod kątem wydajności grafiki, a twórcy gier rzekomo już korzystają z jego zalet do tworzenia nowych produkcji, specjalnie pod ten system.

Zastanawia mnie tylko kwestia obecnej dostępności natywnych gier dla SteamOS. Obecnie w bibliotece Steam znajduje się dokładnie 305 pozycji, które radzą sobie z Linuksem. Nie da się zaprzeczyć, że jest to ogromny krok na przód jeśli weźmie się pod uwagę wcześniejsze lata. Z drugiej jednak strony nie można nie zauważyć, że ogromna cześć tych gier to produkcje niskobudżetowe typu Indie Bundle. Lepsze pozycje, które można dziś z przymrużeniem oka potraktować jako segment AAA, wyliczymy na palcach jednej dłoni.

Czy "setki świetnych gier" o których wspomina Valve to trzy setki? Jeśli tak - to trochę licho, bo mnie osobiście trudno będzie się przekonać do uruchomionego "pieca" w drugim pokoju i strumieniowaniu obrazu np. z The Bureau: XCOM Declassified.

Steam Machines. Do koloru, do wyboru.

Drugą niespodzianką okazały się informacje na temat urządzeń Steam Machines - będącymi furtkami do nieograniczonej rozrywki. Wiadomo, że będzie to bliżej nieokreślona gama komputerów o różnym przedziale cenowym, pochodzących od różnych producentów sprzętu. Pierwsze "maszyny na parę" mają pojawić się w 2014 roku, ale jeszcze w obecnym, Valve przedstawi swój własny egzemplarz prototypowy.

Można tutaj dostrzec pewne podobieństwa do dziejów Google i Androida. Valve prezentuje bowiem nowy system operacyjny i sprzęt referencyjny, pozostawiając producentom sprzętu możliwość zdrowej rywalizacji.

NVIDIA ujawnia swoje plany związane z Valve

NVIDIA przegrała (lub odpuściła) bitwę z AMD o swoje miejsce w konsolach nowej generacji PlayStation 4 i XBox One. Jednak najwyraźniej odnalazła się w planach Valve. Na Blogu korporacji pojawiła się bowiem mała sensacja:

"Nasi inżynierowie spędzili dużo czasu z Valve na współpracy przy głównych założeniach SteamOS - dostarczyć otwartą platformę do grania z najwyższą wydajnością oraz bezkompromisowymi efektami wizualnymi na dużym ekranie. Nasza współpraca polegała na zwiększeniu wydajności OpenGL na układach graficznych NVIDIA..."

Czy zatem NVIDIA okaże się głównym partnerem Valve? Nie wiadomo. Tym bardziej, że Valve wspominał na swojej stronie o różnych producentach Steam Machines. Nie wykluczone jednak, że to właśnie NVIDIA będzie zapewniać najlepsze osiągi i dobrą rozrywkę.

AMD wybiera konsole i pokazuje technologię Mantle.

Dnia wczorajszego, podczas trwającej na Hawajach konferencji GPU Tech Day 2014, AMD zaprezentowało technologię Mantle dla kart graficznych zbudowanych na bazie architektury Graphics Core Next (GCN). Technologia ta jest swoistym panaceum na wszelkie bolączki twórców gier na komputery klasy PC. Mantle oferuje bowiem bezpośredni dostęp do kart graficznych tego producenta, ignorujący tym samym ograniczania narzucane przez DirectX. Podobne rozwiązania do Mantle stosuje się obecnie w konsolach do gier (GNM API w Playstation 4), z jedną zasadniczą różnicą - wciąż jest w pełni kompatybilne z biblioteką DirectX. Mantle powstało w wyniku ścisłej współpracy ze studiem DICE, twórcą serii Battlefield.

W bramce numer "3" znajduje się...?

Do trzeciego kroku pozostało już niespełna 19 godzin i  trudno powiedzieć co zostanie nam przedstawione. Jeśli miałbym zgadywać, to do pary systemu operacyjnego oraz sprzętu, brakuje jedynie odpowiedniego kontrolera. Czy będzie to kolejny pad? Czy zupełnie coś innowacyjnego? A może zupełnie coś innego?

Jeśli miałbym natomiast zaufać snom :) to postawiłbym na źródła linuksowego, zgodnego na poziomie API/ABI zamiennika DirectX, które zostaną udostępnione producentom gier. (Re)kompilując dany tytuł, prawie z marszu działałby on na SteamOS.

Szalona wizja prawda?

A jednak kontroler... (aktualizacja)

Steam Controller - panele dotykowe, siłowniki rezonansowe, ekran dotykowy, 16 przycisków. Aż strach pomyśleć ile to będzie kosztowało. Zakładam, że po przeliczeniu na złotówki, będzie to jakieś 300-400 złotych. Razy dwa i mało kogo będzie stać na cały komplet.

Jedna z najstarszych dystrybucji Linuksa, której korzenie sięgają już 1993 roku, właśnie wkroczyła w fazę Beta. Kolejna odsłona dystrybucji Slackware otrzyma oznaczenie 14.1.

Patrick Volkerding, główny opiekun dystrybucji twierdzi, że na chwilę obecną pomimo oznaczenia testowego, możemy spodziewać się jeszcze pewnych aktualizacji.

Slackware 14.1 zostanie wyposażony w jądro Linux 3.10, GRUB 2, Xorg 1.13.4, KDE 4.10.15, Xfce 4.10.2, Glibc 2.17 oraz GCC 4.8.1.  Dość poważną zmianą jest również rezygnacja z bazy danych MySQL na rzecz MariaDB.