SantyagoSantyago
YouTube RSS Google+ Facebook GitHub

Kategorie wpisów

Reklama na Blogu

Najnowsze poradniki

Ostatnie komentarze

Popularne wpisy

Facebook

Google+

Ostatnie fotografie

polskie-gorypolskie-gorypolskie-gorypolskie-gorypolskie-gorypolskie-gorypolskie-gorypolskie-gorypolskie-gorywieliczka-szyb-danilowicza

Valve ujawniło już dwa z trzech (a jednak potrafią liczyć do trzech) kroków na drodze platformy Steam na telewizory w naszych salonach. Wiadomo już także, że jednym z sojuszników Valve jest nikt inny jak NVIDIA. Ale po kolei...

SteamOS i nieokreślona liczba setek gier....

Jak już wiemy, pierwszym kroków, jest nowy system operacyjny SteamOS, który łączy architekturę Linuksa z funkcjami wymaganymi do multimedialnej rozrywki na dużym ekranie. Valve chwali, że SteamOS został silnie zoptymalizowany pod kątem wydajności grafiki, a twórcy gier rzekomo już korzystają z jego zalet do tworzenia nowych produkcji, specjalnie pod ten system.

Zastanawia mnie tylko kwestia obecnej dostępności natywnych gier dla SteamOS. Obecnie w bibliotece Steam znajduje się dokładnie 305 pozycji, które radzą sobie z Linuksem. Nie da się zaprzeczyć, że jest to ogromny krok na przód jeśli weźmie się pod uwagę wcześniejsze lata. Z drugiej jednak strony nie można nie zauważyć, że ogromna cześć tych gier to produkcje niskobudżetowe typu Indie Bundle. Lepsze pozycje, które można dziś z przymrużeniem oka potraktować jako segment AAA, wyliczymy na palcach jednej dłoni.

Czy "setki świetnych gier" o których wspomina Valve to trzy setki? Jeśli tak - to trochę licho, bo mnie osobiście trudno będzie się przekonać do uruchomionego "pieca" w drugim pokoju i strumieniowaniu obrazu np. z The Bureau: XCOM Declassified.

Steam Machines. Do koloru, do wyboru.

Drugą niespodzianką okazały się informacje na temat urządzeń Steam Machines - będącymi furtkami do nieograniczonej rozrywki. Wiadomo, że będzie to bliżej nieokreślona gama komputerów o różnym przedziale cenowym, pochodzących od różnych producentów sprzętu. Pierwsze "maszyny na parę" mają pojawić się w 2014 roku, ale jeszcze w obecnym, Valve przedstawi swój własny egzemplarz prototypowy.

Można tutaj dostrzec pewne podobieństwa do dziejów Google i Androida. Valve prezentuje bowiem nowy system operacyjny i sprzęt referencyjny, pozostawiając producentom sprzętu możliwość zdrowej rywalizacji.

NVIDIA ujawnia swoje plany związane z Valve

NVIDIA przegrała (lub odpuściła) bitwę z AMD o swoje miejsce w konsolach nowej generacji PlayStation 4 i XBox One. Jednak najwyraźniej odnalazła się w planach Valve. Na Blogu korporacji pojawiła się bowiem mała sensacja:

"Nasi inżynierowie spędzili dużo czasu z Valve na współpracy przy głównych założeniach SteamOS - dostarczyć otwartą platformę do grania z najwyższą wydajnością oraz bezkompromisowymi efektami wizualnymi na dużym ekranie. Nasza współpraca polegała na zwiększeniu wydajności OpenGL na układach graficznych NVIDIA..."

Czy zatem NVIDIA okaże się głównym partnerem Valve? Nie wiadomo. Tym bardziej, że Valve wspominał na swojej stronie o różnych producentach Steam Machines. Nie wykluczone jednak, że to właśnie NVIDIA będzie zapewniać najlepsze osiągi i dobrą rozrywkę.

AMD wybiera konsole i pokazuje technologię Mantle.

Dnia wczorajszego, podczas trwającej na Hawajach konferencji GPU Tech Day 2014, AMD zaprezentowało technologię Mantle dla kart graficznych zbudowanych na bazie architektury Graphics Core Next (GCN). Technologia ta jest swoistym panaceum na wszelkie bolączki twórców gier na komputery klasy PC. Mantle oferuje bowiem bezpośredni dostęp do kart graficznych tego producenta, ignorujący tym samym ograniczania narzucane przez DirectX. Podobne rozwiązania do Mantle stosuje się obecnie w konsolach do gier (GNM API w Playstation 4), z jedną zasadniczą różnicą - wciąż jest w pełni kompatybilne z biblioteką DirectX. Mantle powstało w wyniku ścisłej współpracy ze studiem DICE, twórcą serii Battlefield.

W bramce numer "3" znajduje się...?

Do trzeciego kroku pozostało już niespełna 19 godzin i  trudno powiedzieć co zostanie nam przedstawione. Jeśli miałbym zgadywać, to do pary systemu operacyjnego oraz sprzętu, brakuje jedynie odpowiedniego kontrolera. Czy będzie to kolejny pad? Czy zupełnie coś innowacyjnego? A może zupełnie coś innego?

Jeśli miałbym natomiast zaufać snom :) to postawiłbym na źródła linuksowego, zgodnego na poziomie API/ABI zamiennika DirectX, które zostaną udostępnione producentom gier. (Re)kompilując dany tytuł, prawie z marszu działałby on na SteamOS.

Szalona wizja prawda?

A jednak kontroler... (aktualizacja)

Steam Controller - panele dotykowe, siłowniki rezonansowe, ekran dotykowy, 16 przycisków. Aż strach pomyśleć ile to będzie kosztowało. Zakładam, że po przeliczeniu na złotówki, będzie to jakieś 300-400 złotych. Razy dwa i mało kogo będzie stać na cały komplet.

Reklama

Jedna z najstarszych dystrybucji Linuksa, której korzenie sięgają już 1993 roku, właśnie wkroczyła w fazę Beta. Kolejna odsłona dystrybucji Slackware otrzyma oznaczenie 14.1.

Patrick Volkerding, główny opiekun dystrybucji twierdzi, że na chwilę obecną pomimo oznaczenia testowego, możemy spodziewać się jeszcze pewnych aktualizacji.

Slackware 14.1 zostanie wyposażony w jądro Linux 3.10, GRUB 2, Xorg 1.13.4, KDE 4.10.15, Xfce 4.10.2, Glibc 2.17 oraz GCC 4.8.1.  Dość poważną zmianą jest również rezygnacja z bazy danych MySQL na rzecz MariaDB.

Mam dziś malutki prezent dla zarejestrowanych użytkowników /dev/Jarzębski. Są to mianowicie klucze Steam do gier Brutal Legend (1 klucz) oraz Trine 2: Complete Story (1 klucz). Oba tytuły dostępne są również dla Linuksa. Aby otrzymać wybrany przez siebie klucz, należy posiadać konto na Blogu oraz mieć na stanie przynajmniej jeden komentarz przed publikacją tego wpisu. Jeśli jest osoba chętna, proszę o pozostawienie komentarza pod tym wpisem.

Przy okazji zaprszam do aktywności, gdyż planuję więcej, mniejszych lub większych giftów :)

Witam serdecznie w pierwszym wglądzie do rozwojowej wersji KDE 5. Niestety na chwilę obecną nie istnieje nawet w części działające środowisko, ponieważ na obecnym etapie trwają prace u samych podstaw, czyli nad bibliotekami Plasma 2 oraz KDE Frameworks 5. Jednak od pewnego czasu znajdują się na etapie, w którym można pokazać coś więcej, aniżeli suche komentarze z repozytoriów.

Może na początek zaczniemy od małej dawki informacji, czym w ogóle jest Plasma 2 i KDE Frameworks 5,  otwierając tym samym nowy cykl wpisów o rozwoju KDE 5.

KDE Frameworks 5

Założeniem KDE Frameworks 5 (w ogólnym znaczeniu) jest doprowadzić do  modularyzacji kluczowych bibliotek, składających się na całokształt środowiska KDE - takich jak na przykład kdelibs. Chodzi tutaj o rozbicie na mniejsze biblioteki składowe, które staną się typowymi dodatkami do Qt 5. Proces ten jest bardzo czasochłonny i z punktu widzenia większości czytelników mało ciekawy, dlatego o nim będę pisał w najmniejszym stopniu.

Plasma 2

Jak wygląda i co potrafi obecna Plasma w wydaniach KDE 4.x, każdy na pewno miał okazję zobaczyć, więc skupimy się dziś na podstawowych różnicach. Plasma 2 będzie zupełnie nową powłoką użytkownika, opartą o biblioteki OpenGL - ma to pozytywne dla nas skutki, ponieważ wszystkie jego elementy będą wyświetlane przy pomocy akceleracji sprzętowej karty graficznej. Obawy przed tym jak wydajne jest to rozwiązanie, należy póki co odstawić na boczny tor, ponieważ nie ma na chwilę obecną żadnych podstaw do ograniczeń wydajnościowych - nawet na słabszych konfiguracjach.

Jak wiemy, od dłuższego czasu trwa ekspansja języka QML w powłoce Plasmy (KDE4) - dlatego również tutaj trwają wytężone prace nad przenoszeniem tych, które już znamy oraz tworzenie zupełnie nowych. Na filmie poniżej, który dla Was przygotowałem, możecie zobaczyć jak działa technika przeciągnij i upuść, obsługa ikon, animowanie pulpitów oraz przykłady wykorzystania różnych efektów dostępnych w Plasma 2, a więc cieni elementów, shaderów, transformacji obiektów oraz dopasowania rozmiarów apletów do wolnej przestrzeni w przypadku chęci "upuszczenia" ich w miejscach, gdzie znajduje się mniejszy obszar niż fizycznie sam on zajmuje.

VMware udostępnił kolejne wydanie swojej komercyjnej platformy służącej do wirtualizacji dla systemów Windows i Linux. Przyjrzyjmy się zatem, co nowego wprowadzono do WMware Workstation 10.

Jest to bardzo ciekawa alternatywa do niedawno opisywanego przeze mnie VirtualBox 4.3.

Ze strony producenta możemy pobrać wersję testową dla Linuksa w wersji 32- lub 64-bitowej na okres 30 dni.

VMWare Workstation 10:

  • Możliwość wirtualizacji Windows 8.1, wraz z rozszerzoną obsługą trybu Unity dla nowego interfejsu,
  • Zdolność konwersji zainstalowanego fizycznie WIndowsa 8.1 do maszyny wirtualnej,
  • Obsługa 16 procesorów vCPU, 64 GB pamięci RAM i dysków do 8TB w maszynie wirtualnej,
  • Nowy sterownik kontrolera SATA,
  • Zwiększona obsługa do 20 sieci wirtualnych,
  • Usprawniona obsługa USB 3.0 (tryb strumieniowy),
  • Pass Through dla dysków twardych SSD,
  • Udoskonalony interfejs VMWare-KVM,
  • Obsługa wirtualnego GPS, kompasu, akcelerometra oraz czujnika światła dla tabletów.

Proces instalacji

Tworzenie maszyny wirtualnej na przykładzie Ubuntu

Dodatkowe ustawienia

Uruchomienie maszyny wirtualnej

Wirtualny BIOS